piątek, 1 marca 2013

śniadanie u tifaniego

Serwus kochani, tu Ana!
Na początku chciałybyśmy podziękować za wszystkie miłe słowa i wsparcie, jakim nas obdarzyliście. Razem możemy wnieść nieco świeżości do modowej blogosfery!
Piątkowy poranek to fantastyczny moment na zebranie wspomnień z całego tygodnia i spisanie ich w pamiętniku. Zapach kawy pomaga obudzić się po wczorajszym melanżu (szaleństwo max) i uporządkować epizody z ubiegłej nocy. Ja wybrałam różowy notatnik z myszą DILD, który wspaniale współgra z kubkiem.
Generalnie - jeśli żywność, to zdrowa. Dlatego na śniadanie wybieram pożywne parówki. Ważne by z palety różnorodnych łakoci wybrać te najlepsze, z wysoką zawartością mięsa. Taki posiłek daje energię na cały dzień pracy.
Dzisiejszy poranny outfit to modny t-shirt z nadrukiem, klasyczne, szerokie spodnie z dzianiny (różowa krata jest tu nieprzypadkowa). Na stopy nakładam kapcie, które znacie już z poprzedniego wpisu. Odziana w szlafrok mogę przez całe popołudnie siedzieć na parapecie i oglądać tętniącą życiem Nową Hutę.